Menu

Dziób w dziób

24 grudnia 2016 - 6+, Wszystkie
Dziób w dziób

wiek: 6+
autor: Malina Prześluga / Robert Romanowicz
wydawnictwo: Tashka

Wiosną tego roku wydawnictwo Tashka wydało nietypową pozycję autorstwa Maliny Prześlugi. Mowa tu o dramacie dla dzieci, którego premiera w poznańskim Teatrze Animacji odbyła się równolegle z premierą książki. Autorem ilustracji oraz projektu bohaterów i scenografii przedstawienia jest Robert Romanowicz, współpracujący z pisarką przy powstawaniu Ziuzi.
Historia jest prosta, a bohaterów kilku. Już na pierwszych stronach poznajemy Bandę Zbigniewa – cztery gołębie wykrzykujące hasła traktujące o wyższości tegoż gatunku. Ptaki planują zemstę, ponieważ ich przyjaciel i członek grupy, Janusz, został pożarty przez okrutnego kota – po zbrodni nie został nawet ślad. Wiadomo, że Banda ma honor i musi musi go bronić. Nie bez powodu „Rządzą gołębie, zawsze gołębie, tylko gołębie!”. Odwaga oraz upór przyjaciół pozwolą im na wymierzenie sprawiedliwej kary… Czy na pewno? W najmniej (a może najbardziej?) odpowiednim momencie na podwórku zjawia się wróbel Przemek, który na dobre zmieni życie gołębi.
Tekst jest fantastyczny. Jak na dramat przystało, na stronie tytułowej znajdziemy spis występujących postaci, a w dalszej części niejednokrotnie natrafimy na didaskalia. Stworzeni przez Malinę Prześlugę bohaterowie są świetnie przemyślani, każdy z nich posiada wyróżniające go cechy, które widać na pierwszy rzut oka, co nadaje im realizmu mimo gołębiej natury. Na uwagę zasługują zgrabnie wplecione w tekst zwroty i hasła, które dobrze znamy z codzienności, telewizji czy internetu. Tym sposobem czytamy, jak Zbigniew skanduje „Kto! Nie! Skacze! Ten! Nie! Gołąb!”, Mariola z przerażeniem wymawia słowa modlitwy „…Matko wszystkich ptaków, któraś jest w niebie, świergocz imię twoje…”, a w tle widzimy przypominający naścienne bazgroły napis o treści „Gdzie jest chlep?”. Oczywiście wątek humorystyczny to nie wszystko. Autorka porusza wiele istotnych kwestii, tematów, na które ciężko porozmawiać, i pytań, na które ciężko znaleźć odpowiedzi. Odrzucenie przez bliskich, śmierć członka rodziny, zaślepiająca żądza zemsty – to wszystko, zwykle niełatwe do zrozumienia dla najmłodszych, podane jest w niezwykle przystępny sposób. Humor Prześlugi, wartka akcja i wielobarwni bohaterowie sprawiają, że  ten dramat staje się rozrywką nie tylko dla dzieci.


Oprawa graficzna książki zasługuje na ogromną pochwałę. Format jest nietypowy, książka jest nieco węższa niż zeszyt A5 – przypomina szkicownik scenografa, co oczywiście zostało wspomniane na okładce. Mimo że pozycja jest dramatem, co równa się brakowi ilustracji, to Robert Romanowicz zadbał o to, aby można było nacieszyć oko jego rysunkami. Na wewnętrznych stronach okładki znajdziemy projekty kukiełek, dekoracji i rekwizytów oraz szkice wyjaśniające ich działanie. Oprócz ilustracji w książce zamieszczono również zdjęcia przedstawiające wygląd sceny oraz aktorów podczas pierwszego czytania ról. Świetnym pomysłem było też umieszczenie przy wypowiadanych kwestiach symbolicznego przedstawienia każdej z postaci, co uatrakcyjnia surową budowę tekstu tego typu oraz ułatwia czytanie dramatu z podziałem na role.
Dziób w dziób to zdecydowanie jedna z moich ulubionych pozycji od wydawnictwa Tashka. Fantastyczny duet, Malina Prześluga i Robert Romanowicz, po raz kolejny zachwyca. Oprawa graficzna książki idealnie komponuje się z treścią, tekst doskonale oddaje wszelkie emocje i zachowania, bohaterowie są niejednoznaczni, poruszane kwestie niezwykle ważne, a humor rozbroi każdego. Jestem pewna, że Dziób w dziób skradnie serca wszystkich czytelników, którzy zdecydują się na lekturę. Gorąco polecam.

Dodaj komentarz