Menu

Uśmiech dla Żabki

24 grudnia 2016 - 3+, Wszystkie
Uśmiech dla Żabki

wiek: 3+
autor: Przemysław Wechterowicz / Emilia Dziubak
wydawnictwo: Ezop

Przy zakupie książek dla naszych dzieci zwracamy uwagę na wiele czynników. Najważniejsza jest oczywiście treść, ale nie da się ukryć, że oprawa graficzna ma dla maluchów (i rodziców) ogromne znaczenie. Tym razem postanowiłam napisać parę słów o pięknej historii od wydawnictwa Ezop, napisanej przez Przemysława Wechterowicza, zilustrowanej przez Emilię Dziubak. Mowa tu o trzeciej już pozycji tego duetu, a mianowicie o Uśmiechu dla Żabki. Opowieść, podobnie jak Proszę mnie przytulić czy W pogoni za życiem, pomaga najmłodszym zrozumieć pewne kwestie i oswoić się z tym, co wydaje się bardzo trudne. Na pierwszych stronach poznajemy małą Żabkę, która spędza samotnie czas na liściu pośrodku jeziora, kiedy jej mama wyrusza do pracy w sklepie. Prędko też dowiadujemy się, że Żabka nie radzi sobie ze smutkiem i stwierdza, iż jest „najsmutniejszą Żabką na świecie”. Więź mamy i córki jest tak silna, że ta pierwsza szybko orientuje się o złym samopoczuciu swojego dziecka – czuje drobne ukłucie w sercu. Mama Żabka postanawia zwrócić się z prośbą do leśnych przyjaciół i przekazać córce uśmiech, aby pokazać, że bez przerwy o niej myśli. Od tego momentu w wyniku różnych zabawnych wydarzeń cały las zdaje się uśmiechać, a wszyscy jego mieszkańcy zostają zaangażowani w „misję ratunkową”. Historię czyta się niezwykle przyjemnie, wydaje mi się, że ilość tekstu jest idealna dla grupy wiekowej 3-6 lat, a w parze z ilustracjami tworzy piękną i zajmującą całość. Charakterystyczny styl i mnogość szczegółów w rysunkach Emilii Dziubak sprawiają, że można wpatrywać się w nie godzinami, a bohaterowie książki są niezwykle ciepli i przyjaźni. Spędzamy z Tosią sporo czasu na jednej stronie, ponieważ w trakcie pojawia się dużo pytań odnośnie do treści. Dlaczego Żabka jest sama? Czemu jest smutna? Dlaczego mama musi pracować? To wszystko jest pozornie bardzo proste, ale dla kilkulatka może wydawać się skomplikowane i niezrozumiałe. Gorąco polecam tę książkę rodzicom maluchów, które ciężko przeżywają pierwsze chwile w przedszkolu czy po prostu źle znoszą rozłąkę. Rozmowa towarzysząca czytaniu i oglądaniu obrazków może stać się doskonałą okazją do poruszenia ważnych kwestii i przygotowania pociech do nowego etapu w ich życiu.

Dodaj komentarz