Menu

Czary na Białym

9 stycznia 2017 - 6+, Wszystkie
Czary na Białym

wiek: 6+
autor: Magdalena Mrozińska / Maria Dek
wydawnictwo: Warstwy

W 2016 roku Polska Sekcja IBBY wyróżniła kilka wspaniałych książek dla najmłodszych. Przy ogromnej liczbie wciąż pojawiających się tytułów skierowanych do młodego czytelnika, których bohaterami są dzieci, zwierzęta lub zupełnie zmyślone stworzenia, ciężko jest spotkać się z postacią, która zwróci naszą uwagę swoją wyjątkowością, zanim nawet dobrze ją poznamy. Inaczej sytuacja ma się w przypadku książki Czary na białym – jednej z wyróżnionych pozycji, w tym wypadku w kategorii graficznej. Dlaczego? Ponieważ bohaterem opowieści napisanej przez Magdalenę Mrozińską jest Kożuch. Wyciągnięty z kakao. Przez większość nielubiany, lepki, pomarszczony. Wrzucony w otchłań szkolnego zlewu, skazany na tułaczkę po krętych rurach odpływu. Brzmi dziwnie? Owszem. A to dopiero początek.

Historia Kożucha rozpoczyna się bardzo intensywnie. Czytając, odnosimy wrażenie, że znajdujemy się w centrum wydarzeń i towarzyszymy naszemu bohaterowi w niebezpiecznej podróży. Po szybkim oraz emocjonującym spływie mleczna postać ląduje na plaży z preparowanego ryżu, spotyka gadającą rybę w zielonym surducie oraz wsiada do papierowego statku, by przepłynąć Morze Białe i tak rozpocząć prawdziwe życie. Warto wspomnieć, że Kożuch sam zdaje się być zaskoczony swoją sytuacją, wszak od kiedy to mleko mówi, myśli czy czuje? Wykorzystując dogodność tej wyjątkowej chwili, postanawia wymyślić swoją pierwszą historię (bo przecież wszyscy opowiadają jakieś historie) i zachować ją w pamięci. Na szczęście opowieść bohatera nie musi długo czekać na słuchaczy – w miejscu, do którego przywiozła go ryba, czekają na niego mieszkańcy wyspy. Każda z postaci jest inna, wyjątkowa, trochę dziwna. Laleczka ogrodniczka, pozbawiona swojego zestawu. Szypułka, chudziutka mądrala. Kafelek odłupany ze ściany. I Koralik na szczęście, który kiedyś pewnie mieszkał w dziecięcej kieszeni. Do osobliwej grupy Kożuch zostaje przyjęty od razu, poczęstowany herbatką zaczyna poznawać swoich nowych towarzyszy.

Tak właśnie wygląda początek wielu wspaniałych, magicznych przygód pięciorga przyjaciół. Czytając o coraz to bardziej niezwykłych wyprawach i zaskakujących postaciach, odniosłam wrażenie, że autorka całkowicie dała ponieść się swojej wyobraźni. Wszystkie pomysły, które Magdalena Mrozińska zrealizowała w opowieści, są czymś zupełnie nowym i niespodziewanym. Nie jestem jednak do końca przekonana, czy w przypadku tej pozycji można to uznać za zaletę, gdyż o ile w wielu sytuacjach nie tyle, że trudno domyślić się zakończenia konkretnego wątku, co odbiera się je jako zupełnie nielogiczne i prowadzące donikąd. Podczas lektury wielokrotnie ciężko odeprzeć wciąż pojawiające się pytanie – Co właśnie się stało i po co? Niemniej, na ogromną uwagę zasługuje świat stworzony przez autorkę, jego abstrakcyjność i niepowtarzalność, wspaniale różni bohaterowie oraz emocje, którymi zostali obdarzeni.

Odpowiedzialna za oprawę graficzną książki Maria Dek została doceniona przez Polską Sekcję IBBY nie bezpodstawnie. Jej wspaniałe ilustracje, do stworzenia których wykorzystała zarówno farby jak i kredki, tworzą niepowtarzalny klimat. Gruby papier, matowa okładka, spory format, to elementy składające się na pozycję mówiącą „jestem wyjątkowa”. Rzeczywiście, Czary na Białym zwraca uwagę już na pierwszy rzut oka. Przygaszone, brudne kolory, strony niejednokrotnie pozbawione tekstu, niepozbawione jednak treści. Idealne zgranie słowa i obrazu uzupełnia nietypowy skład – czasami znajdziemy jedno zdanie, a innym razem stronę przepełnioną słowami.

Czary na Białym zdecydowanie należy do książek nietypowych. Zarówno forma, jak i treść wyróżniają się spośród większości pozycji dla dzieci. Warto jednak pamiętać, że lektura powinna być przyjemnością, a ciężko jest odnaleźć przyjemność w nie do końca zrozumiałym tekście. Polecam sięgnięcie po Czary… dzieciom starszym, odczytującym metafory, będącym bardziej świadomymi czytelnikami. Pozycja wydana przez Warstwy z pewnością zachwyci również niejednego dorosłego, który odkryje poetycko-malarski charakter książki.

Dodaj komentarz