Menu

„Kto się kryje w lesie?” oraz „Kto się kryje w wodzie?”

5 lutego 2017 - 3+, Wszystkie
„Kto się kryje w lesie?” oraz „Kto się kryje w wodzie?”

wiek: 3+
autor: Eryl Norris i Andy Mansfield
wydawnictwo: Mamania

Dzikie zwierzęta fascynują człowieka od zawsze. By zaspokoić swoją ciekawość oglądamy filmy przyrodnicze i czytamy książki, które choć odrobinę pozwalają nam zbliżyć się do zagadkowych gatunków. Również małe dzieci, ucząc się otaczającego je świata, darzą wszelkie stworzenia niemałym zainteresowaniem. Na rynku pojawia się mnóstwo pozycji przedstawiających faunę, głównie jednak wykorzystujących wciąż ten sam inwentarz. Na początku 2017 roku wydawnictwo Mamania zaoferowało czytelnikom dwa nowe tytuły przeznaczone dla początkujących ciekawskich odkrywców, którzy nie boją się nieznanego – Kto się kryje w lesie? oraz Kto się kryje w wodzie? autorstwa Eryl Norris i Andy’ego Mansfielda.

Już pierwszy rzut oka na okładkę zapowiada mnóstwo świetnej zabawy, gdyż znajdziemy na niej informację, iż jest to książka typu pop-up. Większości z nas nie trzeba już bardziej zachęcać do zajrzenia dalej, ponieważ ta forma kojarzy nam się z fantastycznymi efektami pozwalającymi na „wejście” do przedstawionego świata. Kto się kryje w lesie? utrzymana jest w bieli i szarościach, jedynie oczy ukazanych zwierząt wyróżniają się jaskrawożółtym kolorem. Historia jest prosta – w lesie straszy okropne stworzenie, a jego mieszkańcy kolejno wymieniają przerażające cechy owego potwora. Tekst czyta się łatwo, jest rymowany i zachowuje przyjemny rytm, który podchwyci każdy maluch. Format książeczek jest niezwykle wygodny, mają raptem trzynaście i pół na szesnaście i pół centymetra, co pozwala na komfortowe trzymanie, prezentowanie dziecku oraz swobodne manipulowanie poszczególnymi rozkładanymi elementami. Na szesnastu stronach znajdziemy proste podobizny zwierząt, które „wyskakują” z książki przy przerzucaniu kartek. Podoba mi się utrzymanie całości w stylu przypominającym wycinanki – zarówno tła, jak i same stworzenia są złożone z bardzo prostych kształtów, a także zawierają fragmenty kartek w kratkę. Analogicznie sytuacja ma się z drugą z książek – Kto się kryje w wodzie?, gdzie panuje inna kolorystyka, a mianowicie niebiesko-szaro-biała. Tutaj hipopotam, rekin czy ośmiornica również trzęsą się ze strachu przed straszną kreaturą. Co to może być? Warto sprawdzić samemu, zwłaszcza że obie historie są dosyć przewrotne i zabawne, a kończą się w łagodny sposób rozładowujący zbudowane przez te kilkanaście stron napięcie.

Jeśli chodzi o wartościowe książki typ pop-up, to polski rynek nie oferuje zbyt wielkiego wyboru. Na szczęście wydawnictwo Mamania wraz z początkiem nowego roku postanowiło podarować najmłodszym coś wyjątkowego, gdyż ich Kto się kryje… to prawdziwy powiew świeżości. Piękna oprawa graficzna, wygodny format oraz zabawna historia tworzą okazję do świetnej zabawy, rozwoju wyobraźni i nauki. Czy może być coś lepszego, niż włożenie ręki „do książki” i dotknięcie zwiniętego w sprężynę węża albo liczenie zębów czarnego wilka? Chyba nie. Polecam oba tytuły nie tylko trzylatkom, lecz także mniejszym fanom zwierząt, którzy nie czują już potrzeby wyrywania wszelkich wystających elementów.

Dodaj komentarz